Ciało

Hean Slim No Limit Peeling do Ciała Owocowe SPA

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, czyli czas, kiedy odsłaniamy trochę więcej swojego ciała. W tym czasie chcemy, aby nasza skóra wyglądała na gładką, jędrną i zdrową. Jakiś czas temu postanowiłam kupić Peeling do ciała Slim No Limit Owocowe SPA firmy Hean, ponieważ na jednym z blogów przeczytałam o nim pozytywną opinię. Akurat skończył mi się poprzedni Peeling, którego używałam, więc pomyślałam, że może warto wypróbować coś nowego.


Opis od producenta:

Mieszanka mikrogranulek z olejku jojoba i złuszczających drobinek naturalnego pumeksu intensywnie usuwa martwe komórki naskórka i odblokowuje pory. Masaż drobinkami pobudza ukrwienie i dotlenia skórę. Peeling wzbogacony ekologicznym ekstraktem z jagód Acai i wyciągiem wiśni japońskiej zmysłowo oczyszcza skórę, odżywia, ujędrnia i przeciwdziała jej starzeniu. D-panthenol nawilża, zapobiega podrażnieniom i nadaje skórze wyjątkową miękkość.

Stosowany dwa razy w tygodniu w widoczny sposób przywraca skórze naturalny blask i sprężystość.

Właściwości:

  • Oczyszcza i wygładza skórę
  • Złuszcza zrogowaciałe warstwy naskórka
  • Poprawia jędrność i elastyczność skóry
  • Pozostawia skórę nawilżoną i wyjątkowo gładką

Skład:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Pumice, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, PEG-12 Dimethicone, Propylene Glycol, Triethanolamine, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Polysorbate-20, Glyceryl Laurate, Potassium Cocoyl Hydrolyzed Collagen, Panthenol, Parfum, Benzyl Alcohol, Sucrose, Hydrogenated Jojoba Oil, Prunus Serullata Flower Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, CI 42090, CI 17200.

Stosowanie:

Nakładać na wilgotną skórę, masować przez kilka minut. Następnie spłukać.


Peeling znajduje się w przeźroczystej tubie o pojemności 200 ml. Jego kolor jest fioletowy i w moim odczuciu bardzo sztuczny. Po otworzeniu opakowania czuć bardzo intensywny, słodki wiśniowy zapach. Jest on bardzo sztuczny, mdły i dla mnie nieprzyjemny. Ale zapach jest kwestią gustu, może komuś taki aromat się spodoba. Peeling zawiera w sobie sporo złuszczających drobinek. Są ich 2 rodzaje: mikrogranulki z olejku jojoba w kolorze niebieskim (które również przez swój kolor wyglądają sztucznie) oraz drobinki pumeksu w kolorze białym. Peeling dość dobrze ściera martwy naskórek i łatwo się go używa. Nie pozostawia na skórze żadnego filmu, który pozostawiłby skórę nawilżoną, więc po jego użyciu konieczne jest nałożenie balsamu lub masła na skórę. Peeling faktycznie pozostawia skórę gładką i jędrną. Do poprawy jędrności skóry byłam sceptycznie nastawiona, ale już po pierwszym użyciu zauważyłam, że skóra, zwłaszcza na udach, zrobiła się bardziej napięta i elastyczna. Peeling lekko się pieni, ponieważ zawiera w swoim składzie dwa detergenty: SLS oraz Betainę Kokamidopropylową. Ten pierwszy jest silniejszy i może powodować uczulenia. Natomiast ten drugi jest łagodny i łagodzi drażniące działanie SLSu. Ich obecność powoduje, że peeling jest jednocześnie substancją myjącą, więc nie potrzebujemy przed jego użyciem myć ciała mydłem lub żelem pod prysznic. Chociaż ja bym wolała, żeby taki kosmetyk jak Peeling miał jak najprostszy skład i służył jedynie do złuszczania martwego naskórka oraz wygładzenia i ujędrnienia skóry. W składzie Peelingu znajduje się również konserwant Bronopol, który jest substancją bakterio- oraz grzybobójczą i jest silnie alergizujący. Jego ilość w kosmetyku nie może przekraczać 0,1%.

Peeling kupiłam w Rossmannie za 10,50 zł, więc jest tani i całkiem wydajny, ponieważ nie trzeba go dużo, żeby starczył na użycie na całe ciało. Mankamentem jest tuba, której zamknięcie nie jest szczelne i Peeling spływa do zamknięcia, a także do zamknięcia dostaje się woda spod prysznica.

Czy jestem zadowolona z tego Peelingu? Jeśli chodzi o jego działanie, to jestem całkiem pozytywnie zaskoczona. Jednak jeśli chodzi o skład, zapach i opakowanie, to nie spełnił on moich oczekiwań. Czy do niego wrócę? Raczej nie. Znam inne Peelingi, bardziej naturalne, których działanie jest równie niezłe.

A Wy znacie ten Peeling? Co o nim sądzicie? Czy polecacie inne peelingi do ciała? 🙂

W skrócie:
Zalety:
  • Wygładza i ujędrnia skórę
  • Ma dużo drobinek złuszczających
  • Wydajny
  • Cena
Wady:
  • Skład
  • Zapach
  • Nieszczelne opakowanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *